poniedziałek, 26 stycznia 2015

Oświetlenie.



 Kwestia oświetlenia, to temat, który bezsprzecznie łączy stan budowy ze stanem urządzania wnętrz.  A jakby to delikatnie powiedzieć. Kończymy budowanie w środku i zaczynamy urządzanie! :)
Światło dzienne, ma w związku z ekspozycją południową i południowo - zachodnią dużo do powiedzenia. W zależności od pory dnia i roku będzie miało też inną barwę. Do tego dochodzi oświetlenie sztuczne, oraz oświetlenie odbite zwierciadlane - mam tu na myśli dodatkowe refleksy światła odbite od płaszczyzn lakierowanych oraz od planowanych luster, oraz rozproszone - ściany, meble etc. 
Bla bla bla.....ale starczy wymądrzania się , a teraz do rzeczy.
Przeglądnęliśmy setki wzorów, wyobrażając sobie jak będą się prezentowały we wnętrzu. 
Chcieliśmy aby lampy nas cieszyły i może nawet bawiły a w innych miejscach były wręcz niewidoczne a już napewno nieuciążliwe. Jak to dopadło, no to się okaże.

Tyle było siedzenia, wybierania, wyszukiwania, oglądania inspiracji a nawet wędrówek po sklepach. A tu proszę kilka kliknięć, i 90 % oświetlenia już zamówione.

Możliwe, że poszliśmy na łatwiznę, bo łazienka, toaleta, dwie sypialnie oraz klatka schodowa czyli w sumie 26 punktów świetlnych będzie oświetlone panelami LED. 


W przedpokoju mamy zamiar wrzucić trochę koloru. Podobają się nam lampy eye. I to nie tylko w morskim kolorze.


źródło:link


Lampa w kuchni jest tematem rzeką... trwają przemyślenia. Tyle mamy pomysłów, że nie możemy się zdecydować. A jak już, to często ceny bywają zatrważające. Niestety w kuchni jest jeden haczyk a właściwie minus. Wysokość stropu. 2,2 m. No chciało by się więcej, ale jak się nie ma co się lubi..... to się człowiek musi mocno nagłówkować. 


źródło:link

źródło:link

źródło:arnold goron
A może żartobliwie, skoro wiek średni się zbliża i za chwilę pamięć zacznie szwankować.... zamiast "zapisków na pudełku od zapałek" powiesimy karteczki na lampie :P Wiem, wiem temat tej konkretnej lampy jest mocno oklepany.
źródło: link

Nie zaprzeczę, że do mnie najbardziej przemawiają druciaki.  


źródło: vaningenvillan
źródło:link
źródło:link
A może coś normalnego? A przy okazji bardzo przyzwoicie wyglądającego.

źródło:link


Jest jeszcze cała gama industrialnych lamp, do zgłębienia tematu podaję zainteresowanym HK Living.


No to tyle jeśli chodzi o kuchnie, będzie tam jeszcze oświetlenie punktowe i pod szafkowe, ale to już takie tam drobiazgi. Grubszym tematem jest lampa do salonu. Z uwagi na niski strop i ciąg komunikacyjny możemy wziąć pod uwagę jedynie jakieś "plaskate" formy.

źrodło:link
źródło:link




czwartek, 22 stycznia 2015

Kierunek na łazienkę.


Chwilkę mnie nie było, (że sobie tak pozdrabniam, czego prywatnie nie znoszę bo się mi z infantylizmem kojarzy) ale mam usprawiedliwienie. Się troszkę malowało, troszkę jeździło na nartach, potem troszkę się drzwi zatrzasnęło z kluczem w środku. No i oczywiście troszkę trzeba było poczekać na profesjonalny włam. A ostatnio troszkę została położona podłoga. Tylko troszkę bo jeszcze olistwowanie nas czeka. A w poniedziałek wchodzą fliziarze i zaczynamy zabawę w łazience. :) 
 Zasadniczo łazienki preferujemy energetyczne. Teraz jedną łazienkę mamy wściekle żółtą a drugą, konkretnie pomarańczową. Żółta będzie za jakiś czas remontowana, ale ten "jakiś czas" się odsuwa, bo/gdyż/ponieważ, nie możemy kupić takiej żółtej żółci jaką chcemy. Wiem, że łazienka to "inny świat", ale chciałabym aby w tym konkretnym projekcie była spójna z resztą domu. Ogólnie bierzemy azymut na zestaw kolorystyczny obejmujący: biel, szarość/czerń bazaltu i drewno.

 Czyli tak samo, jak na zdjęciu, ale na odwrót :P.

Zdjęcie: Dobre pomysły.
 Plan zagospodarowania łazienki na dole obejmuje wszystko co potrzeba, poza pralką - ta stanie w kuchni. A tak. Czasem lubię zaserwować na drugie danie wygotowaną pościel. A co? 
No, ponieważ jest to dom na lato, więc grzejniki są KONIECZNE i grzejniki będą. Początkowo, myślałam o szklanych, ale jak to ostatnio, ktoś mi bliski powiedział: "Kobieta zawsze odnajdzie drogę do centrum handlowego...". No to grzejniki będą normalne. :). Ehhh. Wrażliwych gramatycznie przepraszam, ale pisanie echchch przez ch wygląda beznadziejnie.  Ehhh z samym h jest wg. mnie bardziej dramatycze/wymowne. Tak, że będziecie musieli to jakoś znieść, a poza tym, tak na marginesie, to obie formy są poprawne :P.
Wracając do tematu.
Łazienkę mamy od wschodniej strony, więc na brak światła raczej nie będziemy narzekać, ale jakieś oświetlenie obawiam się, że też zamontujemy;). Dla dociekliwych to samo będzie w sypialniach, toalecie na poddaszu i klatce schodowej. Że co? Że nudno? No to się jeszcze okaże.
Płytki na ścianę, duże, prostokątne, rektyfikowane, białe z połyskiem i z minimalną spoiną. 
Płytki na podłogę w łazience takie same jak w przedpokoju, beton/bazalt, czy jeszcze coś innego na "b". 
Podobają nam się prostokątne kabiny prysznicowe, ale z powodu ograniczonej ilości miejsca będzie półokrągła z marmurowym brodzikiem :(. P. chce deszczownicę, ja chcę słuchawkę, no co? Lubię sobie pod prysznicem pogadać, więc bez dodatkowego elementu się nie obejdzie.

Źródło: roltechnik

Źródło: Roca.

Meble do łazienki obejmują szafko-półkę pod umywalkę rozbudowaną o box na brudne ubrania, oraz szafkę nad wc we wnęce w nad geberitem. Meble miały być początkowo białe lakierowane na wysoki połysk, z drewnianym blatem, lub blatem z mikrobetonu. Jednak biel bieli nierówna jak się okazało chociażby na wzorach płytek. Tak, że zdecydowaliśmy się na drewnio. Podobała nam się propozycja łazienki w austriackim hotelu która była cała z drewna.

fot. klammers

Jednak temperatura tego drewna nam nie do końca odpowiada. Myślimy raczej o czymś takim. Czyli jak widać stawiamy na chłodniejsze barwy.


 Zastanawiamy się czy nasz wybór padnie na palisander czy tulipanowiec. Odpowiedź poznamy we wtorek, bo wtedy jedziemy do składu i KUPUJEMY! No musimy się pospieszyć z tym kupowaniem, bo meble się już robią i stolarz tupie noga ze zniecierpliwienia. 
A potem znowu zrobimy sobie kilka dni przerwy, bo jedziemy pooglądać jak wygląda prawdziwa zima i śnieg. Może z Italii poza uwiecznioną na zdjęciach porą roku przywieziemy jakieś nowe pomysły i będziemy je na szybko wdrażać :).

sobota, 3 stycznia 2015

Takie tam, na początek.

 Początek roku. Oficjalnie zima. A sylwestrowy śnieg stał się wspomnieniem.
Szkoda. Z pewną dozą zaciekawienia ale także i radości czekałam na dzisiejszy dzień, bo dziś, 300 m. od naszej chaty miał ruszyć (i ruszył) stok narciarski, ale w związku z brakiem w/w związku, jak również plusowymi temperaturami, aktualnych zdjęć nie wklejam, no poprostu błoto tam było. Tak, że pozostaje nam i Wam oglądanie zdjęć z poprzedniego sezonu.

                                                Stok Narciarski :)

 UWAGA! Informacja dla tych którzy się mocno napalą na zjeżdżanie, to, że mają ratrak i ustrojstwa na robienie śniegu nie znaczy, że to jakaś druga Sella Ronda jest. Więc troszkę wyhamujcie.

 Szkoda, że moja choroba nie chce się stać wspomnieniem jak ten sylwestrowy śnieg ehh.

W ramach pocieszania się (te ramy zwiększyły się o ok 2 -3 kg przez Święta :) rozpakowałam ostatni gwiazdkowy prezent, który był, taką PRAWDZIWĄ niespodzianką. Była to "kartka" z Polski z życzeniami świąteczno-noworocznymi.


Mmmm, smaczna, słodka niespodzianka.
Każdemu z nas przypomniało się nieco innego.
Mnie, moja praca w Polsce . A Pietrkowi jego wojaże po Arabii Saudyjskiej.
Dziękowałam dziś telefonicznie, ale podziękuję jeszcze raz:
Dziękuję A.
I A. dziękuję również za wycieczki na pocztę i współudział ;)
No, tentokrát se Vám povedlo.