poniedziałek, 9 stycznia 2017

Zimowe mrugnięcia

Witajcie,

dzisiaj więcej zdjęć niż tekstu. Zdjęć oczywiście zimowych, chociaż myślę, że i do Was ta zima zawitała. :) My spędzamy ją w naszym letnim domku. Letnim, który z roku na rok, coraz bardziej staje się domem całorocznym. Ubiegłoroczne "testowanie" czy dom na lato nadaje się do mieszkania w zimie otrzymało wysokie noty. Więc i w tym roku porwaliśmy się na to. No tak po prawdzie, to nie wyobrażam sobie powrotu do mieszkania w mieście, skoro tutaj, dookoła otacza nas tak cudowna cisza. Można by się porwać na stwierdzenie, że okolica wymarła, ale nie, od czasu do czasu, ktoś z psem na spacer zabłądzi 😜. 












Na zdjęciu poniżej, ostatnie w 2016 roku, bo sylwestrowe, grillowanie. Mgła w dolinie skutecznie ukrywała nasz dym 😉

Dymu było niewiarygodnie dużo, ale to z powodu różnicy temperatur 😂


Pierwsze sylwestrowe fajerwerki.





A budki lęgowe czekają.

Było tak zimno, że telefon nie chciał robić zdjęć.

Spacery po lesie mają swoje uroki.

Jeszcze tutaj zaglądnę.