piątek, 9 czerwca 2017

Wiosna w Skrzynkowie

Witajcie

Czerwiec już wprawdzie, więc bardziej latem niż wiosną pachnie.
Ci którzy zaglądają na mój instagram, szpinak gigant już widzieli, ale dla pozostałych wstawiam dzisiaj.
Odpowiem zanim zapytacie.
Szpinak Olbrzym Zimowy, posiany w jesieni, przetrwał mroźną zimę a gdy zrobiło sie deko cieplej wyrósł jak na drożdżach.


Tempo wzrostu widoczne w porównaniu z rukolą wysianą obok.

Niczym nie podsypywałam, ot tak sam od siebie zrobił się duży.



 I ta sama rukola dwa dni później ale szpinak zdecydowanie większy.

Przyznaję że podczas zbioru miałam wątpliwości, ale dr Google je rozwiał 😀



Skrzynie wczesną wiosną, w ostatniej przykryty przed przymrozkami, jak się okazało niepotrzebnie, szpinak gigant.

Kolejnym po szpinaku warzywem, któremu chłody nie przeszkadzały była roszponka, chociaż ciepłe dni sprawiły że mamy jej zatrzęsienie 😱


Roszponka, roszpunka, kozlicek polnicek czy jak kto woli Valeriana locusta rośnie jak szalona.
 Wysiałam pół paczki mixu pietruszkowego, znaczy się miały tam być pietruszki różnej maści, znaczy się natki a co jest widać...
Pietruszka uprawiana głownie na świeżą natkę.
 Sałata rosnąca w buraczkach nie ma mocno czerwonych liści, ale za to, ta rosnąca w pełnym słońcu już ma.





Chociaż fioletowa fasolka szparagowa zawiodła mnie rok temu, że nie "trzymała" koloru, to w tym roku jako pierwsza wyskoczyła z ziemi i solidnie wyprzedziła inne koleżanki.


U "Purple Queen" pojawiły się już pierwsze kwiaty, a "Luna" dopiero wyłazi z ziemi...

 Poniżej na zdjęciu pierwsza kwitnąca dynia, taka byłam zaaferowana tym faktem, że nawet nie spojrzałam, która to dynia kwitnie, teraz to już ciężko, bo kwitną poza patisonami i cukiniami mini, wszystkie. No wiem, wiem nie powinno się sadzić ich razem, ale hektarów nie posiadam a odwagi na to, żeby posadzić cukinie w kwiatkach i rabatkach mi zabrakło. Może w next roku, się zobaczy.
Pierwszy kwiat dyni.

 Buraczki na botwinkę sobie pięknie rosną, mangold (czasem nazywany burakiem szpinakowym) również, tylko kto to będzie i kiedy, się pytam jadł?




W kwestii sałat, w tym roku wymyśliliśmy sobie, żeby nie ucinać całych główek do zjedzenia, tylko obrywamy dolne liście i jak na razie super, mamy 12 sałat i 6 krzaczków rukoli i nie możemy ich z sąsiadami przejeść.
Taka byłam mała, słodka i urocza...

..a teraz taki krzaczor ze mnie.
 I z ogrodu to na dzisiaj tyle, trzymajcie się cieplutko.